Każdy z nas ma w sobie dziecko.

Każdy z nas ma w sobie dziecko.

Zgadzacie się? 

Sesja z Emilią jest naprawdę stara, ale mam do niej sentyment.

Dziś, patrząc na nią wiem, że zrobiłabym ją teraz lepiej technicznie. Ale czy to jest najważniejsze? Jeżeli widzimy szczerze emocje wyrażone na fotografii – radość, uśmiech, świecące ze szczęścia oczka?
Wracając do wcześniejszej myśli: wiem, że teraz wykonałabym tą sesje lepiej, ale mimo upływu czasu jestem dumna z siebie jak udało mi się uchwycić tą słodzinkę!